Szóste Mistrzostwa Polski w Testowaniu Oprogramowania odbyły się 28-29 maja. Tegoroczną areną zmagań 250 testerów z kraju i zagranicy był łódzki Vienna House Andel’s, który jest częścią kompleksu Manufaktura. Trzeba przyznać organizatorom, że taki wybór był strzałem w dziesiątkę. Hotel, mieszczący się budynku dawnej fabryki włókienniczej Izraela Poznańskiego zrobił na uczestnikach ogromne wrażenie i na pewno na długo zostanie w pamięci. 

MrBuggy6

Naszym tegorocznym przeciwnikiem był MrBuggy6, specjalnie przygotowana aplikacja, w której zaszyte zostały defekty.

Był to zdecydowanie bardziej przemyślany i lepiej zrealizowany pomysł niż ten zeszłoroczny, gdzie naszym zadaniem było sprawdzenie dużej aplikacji z ogromną liczbą funkcjonalności. Tegoroczna aplikacja była podzielona na logiczne sekcje, a przy tym nie była zbyt duża, więc w zadanym czasie (około 3 godzin) można było sprawdzić wszystkie jej elementy. Kolejny raz również częścią zadania było stworzenie raportu z przeprowadzonych testów. Tutaj kolejna nowość zdecydowanie na plus, czyli dostarczenie przez organizatorów „pomocy naukowych” dzięki którym, nawet osoby nieprzygotowane mogły stworzyć taki dokument. Aplikacja moim zdaniem była najlepsza ze wszystkich dotychczasowych a jej konstrukcja sprawiła, że każdy uczestnik zawodów miał równe szanse. 

Konferencja 

Kolejny raz zawodom towarzyszyła konferencja, która wymyka się z tradycyjnych ram polskich konferencji testerskich. Zaproszono mnóstwo zagranicznych gości, dzięki czemu mogliśmy się przekonać jakie są trendy na światowym rynku testowania.

Niewątpliwą gwiazdą wydarzenia był Michael Bolton – człowiek orkiestra i współautor „Rapid Software Testing”, czyli metodologii testowania oprogramowania w niepewnych warunkach i pod dużą presją czasu. Porwał on widzów swoim wystąpieniem: „Rapid Software Testing in Agile Contexts”. Charyzmatyczny mówca, ciekawy temat i próba obalenia testerskich dogmatów o konieczności wytwarzania ton dokumentacji sprawiły, że była to prezentacja doskonała. Najważniejsze w tym podejściu jest to, aby się odnaleźć w naszym kontekście, nauczyć się wybierać i robić tylko to co jest najważniejsze w całym procesie. Żeby osiągnąć taki efekt konieczna jest nie tylko wiedza, ale przede wszystkim doświadczenie, nabywane podczas codziennej pracy. Dzięki niemu możemy tworzyć eksperymenty i wychodzić poza utarte schematy.

Nie sposób nie wspomnieć również o gościu specjalnym, którego obecność jest zawsze charakterystycznym punktem każdej edycji TestingCup. Tym razem była to Aleksandra Przegalińska, doktor filozofii pracująca nad badaniami nad sztuczną inteligencją w Massachusetts Institute of Technology w Bostonie, która starała się odpowiedzieć na pytanie „Will machines feel our emotions and would we want them to?” Niestety po takim temacie osobiście spodziewałem się więcej niż tylko omówienia ostatnich osiągnięć w tytułowej dziedzinie, takich jak odczytywanie fal mózgowych czy też próby zautomatyzowania kanałów obsługi klienta przy pomocy wirtualnych asystentów. Zdecydowanie zabrakło szczegółów z prowadzonych badań czy też informacji, które byłyby trudne do znalezienia. Była to ciekawa, lecz nie przełomowa prezentacja.

Konferencję zamknęli Rikard Edgren i Henrik Emilsson, którzy opowiedzieli o największych błędach, jakie popełniamy jako testerzy i w jaki sposób te błędy blokują nas w codziennej pracy. Był to swego rodzaju rachunek sumienia, jaki każdy, nie tylko tester, powinien co jakiś czas przeprowadzić w odniesieniu do swojej pracy zawodowej. Panowie zwrócili uwagę na takie rzeczy jak brak wyjaśnienia swojej pracy przełożonym, problemy w komunikacji czy też ślepe podążanie za dobrymi praktykami. Te niekoniecznie muszą być pożyteczne i przynosić profity w przypadku naszego projektu, bo każdy projekt informatyczny jest inny i za każdym razem trzeba dobrać odpowiednie narzędzia – bo to, że zadziałały wcześniej, nie znaczy, że będzie tak za każdym razem. Była to wartościowa i pełna przemyśleń prezentacja, z której wnioski każdy z nas powinien sobie wziąć do serca i poddać chociaż niewielkiej refleksji.

Podsumowanie

Mistrzostwa po raz kolejny można uznać za niesamowicie udane. Poziom imprezy z roku na rok jest coraz wyższy, a o popularności może świadczyć fakt, że bilety rozchodzą się jak świeże bułeczki i w ciągu kilkunastu minut nie pozostaje po nich żaden ślad.

Gratulacje dla zwycięzców – w tym roku w kategorii drużynowej zwyciężyli Cognifide Tigers, w indywidualnej zaś – niżej podpisany. Z tego miejsca chciałbym również pogratulować organizatorom, że tak duże wydarzenie udało się przygotować bez (większych) wpadek i na profesjonalnym poziomie. Do zobaczenia za rok!

Brałeś udział w TestingCup? Podziel się swoimi wrażeniami w komentarzu.

Certified Agile Tester and Requirements Analyst, holds a postgraduate diploma in software testing and requirements engineering. As a Scrum team member infects everyone at Goyello with his uncompromising attitude towards quality assurance.